• Wpisów:4135
  • Średnio co: 15 godzin
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 09:47
  • Licznik odwiedzin:84 067 / 2615 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

Kruche jest to, co budujemy, słaba jest nasza odporność na ciosy i - wbrew złudzeniom, jakie żywimy - w chwili słabości lub w razie upadku pozostajemy zdani przede wszystkim na własne siły. Jednak może to dobrze robi człowiekowi, jeśli od czasu do czasu upadnie. I czasem dobrze jest zaznać samotności. To zmusza do myślenia. Dochodzi się do wniosków, które w innym przypadku by umknęły. Jeden, to samotna liczba, ale może dopiero, gdy człowiek jest sam, najbardziej odczuwa pełnię wszystkiego. Może dopiero wtedy jest w stanie wszystko ocenić. Siebie. I to, jak bardzo się mylił. Nic nie jest tak omylne, jak tak zwany „nieomylny instynkt”. Mój instynkt mnie zawiódł, i to nie jeden raz, ale na moje własne życzenie. Czasem, kiedy człowiek uświadamia sobie swoją słabość, nie chce się przed nią bronić, pragnie jej się poddać. Bo, mimo wszystko, ma nadzieję, że wszystko dobrze się ułoży. Nadzieja to dziwne uczucie. Rośnie powolutku. Sprawia, że człowiek staje się mniej czujny, że odzyskuje radość życia. Lecz upadek, który w końcu następuje - nieunikniony - jest tym boleśniejszy. Ale taka już jest natura człowieka - choćby było nie wiem jak źle, ma nadzieję, że będzie lepiej. Nadzieja wzięła mnie więc w ramiona i na krótko zatrzymała w swoich objęciach, otarła mi łzy i powiedziała, że wszystko będzie dobrze, a ja byłam na tyle szalona, że ośmieliłam się w to uwierzyć. Cóż, Wiara, podobnie jak Miłość, nigdy nie opiera się na rozumie. Mimo wszystko, ludziom trzeba wierzyć. Najwyżej czasem się człowiek pomyli. Też się nic złego nie stanie.

 

 

Życie obdarza każdego z nas rzadkimi chwilami czystego szczęścia. Czasami trwa ono kilka dni lub tygodni, czasami kilka lat. Zależy, co jest nam pisane. Prawdziwym przekleństwem jest to, że pamięć o tych chwilach nie opuszcza nas nigdy, przeistaczając się w krainę wspomnień, do której daremnie usiłujemy przez resztę życia powrócić. W życiu trzeba jednak nauczyć się odrzucać od siebie wszystko to, co nie jest warte zatrzymania. Nikt nie jest winien drugiemu człowiekowi miłości. To wybór, który codziennie podejmujemy na nowo. Często mówimy jedno, a robimy drugie. Nic nie poradzimy na to, że jednego dnia coś czujemy, ale już następnego nasze serca otwierają się w innym kierunku. Widzimy coś, ale nie rozumiemy, że klapki na oczach ograniczają nam pole widzenia. Bezpiecznie podążamy przed siebie dobrze znaną i lubianą ścieżką, gdy nagle kątem oka dostrzegamy inną drogę, która kusi nas urokliwym wyglądem. I często mu ulegamy... Najbardziej przerażające jest to, że nigdy nie wiemy, jacy jesteśmy, dopóki naprawdę nie zostaniemy postawieni przed wyborem. Niestety, ludzie mają wrodzony talent do wybierania właśnie tego, co dla nich najgorsze. Bardziej zależy nam na tym, żeby nie wyjść na tchórzy, niż żeby wybrać dobrze. Może właśnie dlatego często nie postępujemy właściwie, bo niewłaściwa rzecz wydaje się bardziej niebezpieczna, a my nie chcemy wyjść na tchórzy, więc robimy niewłaściwą rzecz właśnie dlatego, że to tak niebezpieczne? Czasami pewnych rzeczy nie da się naprawić - wtedy trzeba je zrobić od początku. Czasami życie dociera do tego rozpaczliwego punktu, gdzie zły wybór musi być dobrym wyborem. I nie ma znaczenia, gdzie człowiek się ruszy - zwyczajnie trzeba się ruszyć, nawet jeśli wydaje się, że jest się w pułapce. Trzeba iść albo w jedną, albo w drugą stronę. Nie ma znaczenia, którą się wybierze - żadna i tak nie jest tą, którą chciałoby się iść. Ale trzeba iść, trzeba się ruszyć! Powtarzam więc sobie: - Idź..!

 

 
 

 
 

 
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›